William Branham, człowiek posłany od Boga, Gordona Lindsaya

Wysyłam książkę: William Branham, człowiek posłany od Boga napisaną przez Gordona Lindsay’a.
Fragment wstępu do książki:
Życiorys Williama Branhama jest tak niezwykły i tak dalece przekraczający wszelką przeciętność, że gdyby nie ogromna ilość niepodważalnych faktów, które dokumentują i poświadczają jego autentyczność, to można by wybaczyć każdemu, kto uważałby to za wyolbrzymione i niewiarygodne. Jednak wydarzenia te są tak powszechnie znane, że każdy szczery badacz może w bardzo łatwy sposób je zweryfikować i przyznać, że są one Bożym świadectwem o Jego pragnieniu i zamiarze ponownego objawienia się nam, tak jak za czasów proroków i apostołów…
Znać brata Branhama oznacza miłować go, gdyż jest to człowiek o łagodnym i życzliwym usposobieniu, wrażliwy na ból i cierpienie innych. Czasem do tego stopnia współczuł chorym, że pozwalał, aby ucierpiało na tym jego własne zdrowie, kiedy to modlił się godzinami o potrzeby ludzi z niekończącej się kolejki. Przez pewien czas poniekąd sam dźwigał cierpienia świata na swoich
słabych ramionach, aż Bóg dał mu do zrozumienia, że musi podzielić się tą odpowiedzialnością również z innymi. Kiedy powrócił na pole misyjne, usłuchał prośby swoich współpracowników, aby oszczędzać siły i nie przekraczać granic wytrzymałości swojego ciała. Nawet Jezus przejawiał zmęczenie, przez co pokazał, że dar Boskiego uzdrawiania nie czyni człowieka nieśmiertelnym… Prawdą jest to, że brat Branham żyje w innym świecie niż przeciętny chrześcijanin. W sprawach tego świata jest prosty i nie potrafi dorównać intelektualnie tym, którzy zbyt często pragną go wykorzystać dla swoich własnych korzyści. Z drugiej strony, jeżeli chodzi o świat, w którym tak naprawdę żyje, to jego zmysły duchowe zostały pobudzone do takiego stopnia, że mógł przybliżyć się do Boga i być bardziej świadomy niebiańskiej rzeczywistości niż prawdopodobnie ktokolwiek z pośród współcześnie żyjących ludzi. To właśnie jego niezwykła duchowa wrażliwość spowodowała, że ta usługa jest taka rewolucyjna… Bóg przywraca świeże objawienie rzeczywistości Bożej mocy i nieodzowną prawdę Pisma na temat cudów. Oprócz jego duchowego nastawienia, kolejnym powodem, dla którego tłumy tak lgną do niego, jest jego niezwykła pokora. Nikt nie zazdrości sukcesów temu niepozornemu człowiekowi, który przez długie lata przegrywał walkę z życiem, który przez większą część swojego życia czuł piętno niedostatku, trudności, druzgocącego smutku. Nawet te strzępy życia, które mu pozostały, wymykały mu się z rąk, aż została tylko dusza. Wyglądało na to, jakby samo niebo było przeciwko niemu. Teraz jednak możemy dziękować Bogu za nagrody, jakie mu darował, i cieszyć się razem z nim w jego zwycięstwach. Wydaje mi się, że w życiu żadnego innego człowieka śmierć nie była tak mocno ukazana, by Bóg mógł pokazać swojemu ludowi nowe, zmartwychwstałe życie. Brat Branham jest w pełni świadomy swoich niedoskonałości, dlatego też często przeprasza słuchaczy za brak ogłady. Chętnie opowiada o swoim niskim pochodzeniu społecznym i o długoletniej walce z biedą. Nigdy nie twierdzi, że jest kimś wielkim. Jedynie w kwestii swego powołania nie ma żadnych wątpliwości ani wahania. Musi o tym mówić, aby wypełnić swoje powołanie. Jego poselstwo i dar muszą być obwieszczone światu… Potężne przywrócenie Słowa w celu Pochwycenia Kościoła przed okresem ucisku. "Jak Jan Chrzciciel był posłany przed pierwszym przyjściem Pana Jezusa Chrystusa tak to Poselstwo poprzedza Jego drugie Przyjście". Tak brzmiało polecenie, które słyszalnie wyszło ze Słupa Ognia na oczach kilku tysięcy świadków. Biblia prawdziwym Słowem Bożym, Jezus Chrystus ten sam wczoraj, dziś i na wieki. Uważaj, ta książka może na trwałe odmienić Twoje życie. Polecam…